To jeden z tych postojów przy trasie S1 wokół Wiednia, który po prostu ułatwia podróż z dzieckiem. Wjazd jest z obu stron i dobrze oznaczony, więc nie trzeba się zastanawiać, czy trafisz.
Na miejscu wszystko jest „pod ręką”: bardzo duży parking, jedzenie (Burger King albo bardziej obiadowy Rosenberger), krzesełka dziecięce, przewijak i czyste, płatne toalety. Jest też mały plac zabaw — idealny na szybkie rozprostowanie nóg po jeździe.
To nie jest zielony, spokojny przystanek. Duża bryła budynku pośrodku ogromnego parkingu może być przytłaczająca, a brak ławek i stolików na zewnątrz oznacza, że własne jedzenie najlepiej zjeść w aucie albo w środku.
Z doświadczenia wiemy jednak, że takie miejsca w trasie „robią robotę” — wszystko działa, nic nie zaskakuje i można szybko wrócić w drogę.